Rosjanin oskarżony o oszukanie plantatorów pomidorów

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Ewa Bąkowska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
18-01-2022,11:15 Aktualizacja: 18-01-2022,11:40
A A A

Ruszył proces 44-letniego Rosjanina, oskarżonego o oszukanie plantatorów pomidorów na 293 tys. zł. - Nie jestem winny - oświadczył oskarżony w Sądzie Okręgowym w Kaliszu.

Do zdarzenia doszło w czerwcu 2018 r. w wielkopolskich Jastrzębnikach i Tłokini Wielkiej k. Kalisza. 44-letni Gadzhiev K. miał oszukać dwóch plantatorów pomidorów. U jednego rolnika zamówił warzywa za 89 tys. zł, u drugiego za 204 tys. zł.

wyłudzenie dopłat, ARiMR, Orzesze, dopłaty bezpośrednie

Chciała 130.000 złotych dopłat. Usłyszała ponad 130 zarzutów

Starająca się o dopłaty rolne do działek kobieta usłyszała aż 134 zarzuty usiłowania wyłudzenia środków. Gotowy jest już akt oskarżenia w tej sprawie. Sprawa ruszyła w grudniu 2021 roku, gdy informacja o podejrzanym procederze wpłynęła do...

Gospodarze dostarczyli łącznie 195 tys. kg towaru, ale pieniędzy nie dostali. O sprawie zawiadomili prokuraturę w Kaliszu, która zakończyła śledztwo skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.

- Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zawartych umów oskarżony pobrał towar w postaci pomidorów, po czym nie wywiązał się z ciążących na nim zobowiązań i nie uregulował należności. Pokrzywdzonych doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej wysokości 293 tys. zł - odczytał treść oskarżenia prokurator Rafał Rybarczyk.

44 –letni Gadzhiev K. zeznał, że pomidory były popsute i nie nadawały się do spożycia. - Przed transportem nie zostały schłodzone. Załadowano je na tiry, w których było bardzo ciepło, bo nie działały chłodnie. Podczas transportu było 28 stopni - powiedział.

Odmiennego zdania jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Poznaniu. - Zdaniem poznańskich inspektorów pomidory były dobrej jakości, w dobrym stanie i nie mogły ulec zepsuciu podczas transportu - powiedział prokurator.

Oskarżony powiedział też w sądzie, że "na tym interesie straciłem bardzo dużo pieniędzy". Za transport i cło – jak zeznał - zapłacił łącznie 160 tys. zł. O tym, że pomidory są popsute, oskarżony miał dowiedzieć się dopiero w Mińsku. - Zrobiłem zdjęcia i przesłałem im (rolnikom - PAP), a oni stwierdzili, że to nie były ich pomidory - oświadczył.

Zgniłe pomidory Rosjanin miał zutylizować, jednak nie posiada na to żadnej dokumentacji.

Gadzhiev K. urodził się w Azerbejdżanie, ale ma obywatelstwo rosyjskie. Mieszka w Polsce, tu założył rodzinę, ma żonę i czworo dzieci. Grozi mu do 10 lat więzienia. Proces odroczono do 20 kwietnia. Wtedy mają być przesłuchani pokrzywdzeni.
 

Poleć
Udostępnij