Minister postara się obniżyć ceny uprawnień do emisji CO2 dla fabryk nawozów
Będę podejmował próbę obniżenia cen uprawnień do emisji CO2 dla fabryk nawozów, bo cen gazu nie jesteśmy w stanie obniżyć - zapowiedział Henryk Kowalczyk, wicepremier i minister rolnictwa.
- W Europie Zachodniej fabryki nawozów zostały zamknięte ze względu na ceny energii, więc tam rolnicy mają jeszcze większy problem. Ale nie można się cieszyć, że gdzieś jest gorzej, bo u nas ceny nawozów są dwa razy wyższe - powiedział polityk w Radiu Zet.
Wiceminister zapewnia: udało się wyhamować wzrost cen nawozów
Dodał, że obecnie musi dokonać wyliczeń, jaki wpływ miałaby decyzja o redukcji cen uprawnień CO2. - Muszę napisać wniosek, ale najbliższa rada ministrów rolnictwa jest 15 listopada - powiedział szef resortu rolnictwa. Stwierdził, że już udało się nieco obniżyć ceny nawozów dla gospodarzy.
- Wprowadziliśmy możliwość sprzedaży prawie bezpośredniej, choć tutaj problemem może być minimalna ilość nawozów, które można zamówić u producenta, czyli 24 tony. Jednak trudno żeby fabryki sprzedawały nawozy po jednym worku. W każdym razie dzięki możliwości sprzedaży bezpośredniej, w której nie ma pośredników, udało się cenę nieco obniżyć, ale dalej już nie ma pola manewru - dodał wicepremier.
Wykluczył możliwość obniżenia VAT dla rolnictwa. - To nie byłoby sprawiedliwe, bo ok. 100 tys. rolników jest VAT-owcami i odlicza VAT, więc dla nich to nie byłaby żadna ulga - powiedział Kowalczyk. Stwierdził, że w Polsce jest ok. 1,4 mln osób posiadających gospodarstwa, ale działalności produkcyjną prowadzi ok. 400-500 tys. osób.
Minister przyznał, że resort rolnictwa chce przyspieszyć kwestię przygotowywania planów bioasekuracji w strefach dotkniętych afrykańskim pomorem świń. Na problemy z tymi planami zwracali uwagę przedstawiciele AGROunii. - Tu były pewne zaniedbania ze strony ministerstwa rolnictwa, więc jeszcze wczoraj uruchomiłem proces mocnego przyspieszenia - zapewnił.
Polityk dodał także, że rozpoczęty został proces tworzenia Narodowego Holdingu Spożywczego. Jak stwierdził, proces jest rozpoczynany od samego początku; obecnie trwają prace nad zmianami prawa i nad wycenami spółek. - Celem holdingu jest złamanie monopolu skupowego. Mamy obecnie taką sytuację, że w skupie owoców miękkich ceny dyktują dwie firmy - powiedział Kowalczyk.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś