Szacowanie szkód. Minister zachęca myśliwych do ugód z rolnikami

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
30-04-2018,19:00 Aktualizacja: 30-04-2018,19:08
A A A

Kolejny niespodziewany ruch rządzących w sprawie szacowania szkód łowieckich. Henryk Kowalczyk, minister środowiska wystąpił do myśliwych, by zawierali ugody z rolnikami poza procedurą przewidzianą Prawem łowieckim.

W kwestii szacowania szkód wyrządzanych przez zwierzynę łowną w uprawach i płodach rolnych ostatnio wiele się zmieniało. Na tyle dużo, że niejeden rolnik zdążył się już w tym wszystkim pogubić i nic w tym dziwnego.

prawo łowieckie, szacowanie szkód łowieckich, sołtysi, mswia, ministerstwo środowiska

Sołtysi nie chcą szacować strat łowieckich. Resorty rozwiążą problem?

Ministerstwo Środowiska we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad rozwiązaniem problemu szacowania szkód łowieckich. Sprawa dotyczy sołtysów, którzy nie chcą szacować strat bez...

W każdym razie najnowsza koncepcja zawarta w znowelizowanym Prawie łowieckim była taka, by szkody szacowały zespoły złożone z przedstawicieli: właściciela pola, dzierżawcy obwodu łowickiego (z reguły koła łowieckiego) oraz właściwej miejscowo gminy (w praktyce chodziło o sołtysów).

Problem w tym, że ci ostatni nie chcą uczestniczyć w tym procesie. Wielu z nich w ogóle nie ma do czynienia z rolnictwem, poza tym brakuje im czasu i nie otrzymują wynagrodzenia za te dodatkowe obowiązki, a gmina nie ma środków prawnych, by ich do tego zmusić.

Resort środowiska dostrzegł - po wielu sygnałach z "terenu" - problem i przyznał, że prawdopodobnie znowu trzeba będzie zmienić prawo. Póki co natomiast minister Kowalczyk wystąpił do Polskiego Związku Łowieckiego o pomoc.

Jak napisał, "w związku z problemami z wykonywaniem zadań związanych z szacowaniem szkód łowieckich przez m.in. sołtysów, prosi przedstawicieli dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich o podjęcie się szacowania szkód".

Mieliby oni zawierać porozumienia z rolnikami "w drodze ugody, poza procedurą dochodzenia odszkodowania wskazaną w ustawie Prawo łowieckie". Szef resortu wskazuje ponadto w wystąpieniu, że "ugoda może być zawarta na zasadach określonych w ustawie Kodeks cywilny".

Zgodnie z wytycznymi ministra "gdy ugoda nie wyczerpie całości roszczenia, tj. gdy poszkodowany nie zgodzi się z wysokością odszkodowania, poszkodowany rolnik może odwołać się do nadleśniczego".
 

Poleć
Udostępnij