Kradzieże w pasiekach. Sześć osób z zarzutami

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
31-07-2020,11:05 Aktualizacja: 30-07-2020,17:57
A A A

Czterej mężczyźni kradli ule wraz z rodzinami pszczelimi z terenu gminy Grębocice w powiecie polkowickim (woj. dolnośląskie). Zarzuty usłyszeli także dwaj kupcy tych pszczelich domków.

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach w krótkich odstępach czasu odnotowali dwie kradzieże uli wraz z pszczołami, do których doszło w dwóch różnych lokalizacjach na terenie gminy Grębocice.

Sprawą zajęli się zarówno kryminalni, jak i dzielnicowi.

Polski Związek Pszczelarski, dopłaty za zapylanie roślin, Robert Kamieniarz, Zbigniew Wach

Pszczelarze piszą do rządu. Liczą na dopłaty za zapylanie roślin

Pszczelarze ponoszą spore nakłady finansowe na utrzymanie pszczół w środowisku i oczekują rekompensat. Polski Związek Pszczelarski wystąpił właśnie z wnioskiem do rządu o dopłaty za zapylanie roślin. Dopłaty są popularne w innych krajach,...
- Śledczy ustalili, że za pierwszą kradzieżą, kiedy łupem sprawców padły 4 ule z wyposażeniem i rodzinami pszczelimi, stało dwóch 18-latków i 23-latek. Cała trójka to mieszkańcy gminy Grębocice. W toku dalszych czynności okazało się, że dwóch z zatrzymanych mężczyzn miało związek również z kolejną kradzieżą. Tym razem dołączył do nich 27-latek, również mieszkaniec tej samej gminy, który działał w warunkach tzw. recydywy, bowiem był on już skazany na karę pozbawienia wolności m.in. za przestępstwa przeciwko mieniu - opisuje mł. asp. Przemysław Ratajczyk z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Jak zapewnia, zarówno w przypadku pierwszego, jak i drugiego zdarzenia stróże prawa wykryli wszystkich sprawców i przedstawili im zarzuty kradzieży, za co mogą oni spędzić w więzieniu nawet 5 lat. Wyjątkiem jest najstarszy z zatrzymanych, w przypadku którego kara może być jeszcze wyższa.

- Na tym jednak praca polkowickich funkcjonariuszy się nie zakończyła. W wyniku żmudnych czynności procesowych nie tylko odzyskali w całości skradzione mienie o łącznej wartości ponad 16 tys. złotych, ale również ustalili personalia dwóch paserów, którzy odkupili skradzione ule, wiedząc, że te pochodzą z przestępstwa. 36 i 39-latek usłyszeli zarzut paserstwa, za co grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności - podsumowuje mł. asp. Ratajczyk.

 

Poleć
Udostępnij