Parlament Europejski za całkowitym zakazem klonowania zwierząt

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Z Brukseli Joanna Sopińska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
09-09-2015,8:35 Aktualizacja: 09-09-2015,9:05
A A A

Po emocjonalnej debacie Parlament Europejski zagłosował za szerokim i stałym zakazem klonowania zwierząt na terenie UE w celu produkcji żywności oraz za zakazem importu nie tylko klonów i ich potomków, ale także wszelkich produktów takiego pochodzenia.

Stanowisko to poparło 529 europosłów, 57 wstrzymało się, a 120 zagłosowało przeciw raportowi, który przygotowały wspólnie dwie komisje parlamentarne: rolna oraz zdrowia i ochrony środowiska.

Europosłowie sprzeciwili się więc propozycji KE z grudnia 2013 roku, która ograniczała zakaz klonowania do bydła, świń, owiec, kóz i koni oraz zezwalała na import potomków klonów i produktów żywnościowych od nich pochodzących, takich jak mięso czy mleko, na terenie UE. Komisja proponowała, by zakaz obowiązywał przez pięć lat.

klonowanie zwierząt, parlament europejski, owieczka dolly

Parlament popiera zakaz klonowania zwierząt hodowlanych

Komisje Parlamentu Europejskiego ds. Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności oraz ds. Rolnictwa poparły proponowany przez KE zakaz klonowania zwierząt hodowlanych. Zgodnie z komunikatem Parlamentu europosłowie...

Już podczas wspólnego głosowania komisji rolnej i ochrony środowiska, które odbyło się w czerwcu, sprawozdawczynie Giulia Moi (Włochy, Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej) i Renate Sommer (Niemcy, Europejska Partia Ludowa) zastrzegły, że będą twardo bronić stanowiska PE podczas przyszłych trójstronnych negocjacji z Komisją oraz Radą Europejską.

Uznały, że proponowane zaostrzenie zakazu klonowania zwierząt jest zgodne z wolą mieszkańców UE, którzy w znakomitej większości sprzeciwią się stosowaniu tej techniki do produkcji żywności.

- Chcemy zakazu klonowania zwierząt w Unii, dopóki nie pojawi się dowód naukowy, że technika ta jest w stu procentach bezpieczna - oznajmiła Moi po głosowaniu w komisjach. Stanowisko to powtórzyła podczas debaty plenarnej przed głosowaniem.  

Według Eurobarometru z października 2010 r. 57 proc. mieszkańców UE jest zdania, że dla nich samych i ich rodzin klonowanie zwierząt dla celów żywnościowych "nie jest dobre". 27 proc. jest przeciwnego zdania.

Tymczasem po przeprowadzeniu kilku analiz w latach 2008-12 Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznała, że pod względem bezpieczeństwa nie ma różnicy, czy np. mleko i mięso pochodzi od sklonowanych czy konwencjonalnie rozmnażanych zwierząt.

Większość europosłów, opowiadając się za zachowaniem szczególnej ostrożności w sprawie klonowania, powołuje się jednak na względy etyczne i moralne oraz sprzeciw wobec sztucznych metod rozmnażania zwierząt.

Aby przeforsować swoje stanowisko parlament będzie musiał złamać też sprzeciw większości państw członkowskich.

Z przyczyn technicznych oraz ekonomicznych większość krajów zgadza się z opinią komisji, że zakaz powinien dotyczyć jedynie zwierząt, które przyszły na świat w drodze klonowania, a nie ich potomków poczętych w naturalny sposób oraz produktów od nich pochodzących.

W innym wypadku każdy z krajów członkowskich musiałby wprowadzić specjalny system znakowania dla każdego kolejnego potomka sklonowanego zwierzęcia oraz produktów od niego pochodzących, które są już na rynku UE lub zostaną importowane z krajów, gdzie technika ta jest używana (Brazylia, Argentyna, Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone).

Według analizy wpływu przeprowadzonej na zlecenie KE byłoby to ogromne wyzwanie nie tylko pod względem technicznym, ale przede wszystkim ekonomicznym. Jeśli weźmiemy tylko pod uwagę bydło, koszt takiego przedsięwzięcia szacowany jest w całej Unii na kwotę 37-98 mln euro rocznie w zależności od zastosowanej metody.

Wprowadzenie specjalnego etykietowania, za czym opowiada się PE i takie kraje jak Francja, oznaczałoby kolejny dodatkowy koszt w granicach od 100 do 13 tys. euro na producenta, w zależności od wymagań.

To właśnie brak kompromisu co do etykietowania doprowadził do zerwania w 2011 r. mocno zaawansowanych trójstronnych negocjacji w sprawie poprzedniej propozycji KE dotyczących klonowania. Mimo silnych nacisków PE kraje członkowskie nie zgodziły się na wprowadzenie wymogu etykietowania mięsa wołowego pochodzącego od potomków klonów.

Oczekuje się, że KE, Rada i Parlament Europejski rozpoczną trójstronne negocjacje jeszcze w tej połowie roku.

Poleć
Udostępnij