W tym rankingu Polska jest na szarym końcu. Szykują się zmiany
Nasz kraj pod względem poziomu recyklingu odpadów państw Unii Europejskiej klasyfikuje się dużo poniżej średniej unijnej. Ministerstwo Środowiska pracuje nad rozwiązaniami, które zmniejszą liczbę odpadów trafiających na wysypiska i zachęcą mieszkańców do bardziej efektywnej segregacji.
- Składowanie to najgorsza metoda zagospodarowania odpadów, w wyniku której bezpowrotnie tracone są cenne surowce wtórne. Przygotowane przez resort środowiska regulacje mają sprawić, aby na wysypiska trafiało ich jak najmniej - mówi Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.
Góry śmieci w lasach. Polacy nadal bezmyślnie niszczą przyrodę
Obecnie w Polsce poziom recyklingu odpadów komunalnych wynosi zaledwie 32 proc. i znacznie odbiega od średniej UE (Niemcy 63,8 proc., Austria 56,3 proc., Belgia 55,1 proc., Szwajcaria 53,5 proc.).
Zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami należy najpierw zapobiegać ich powstawaniu, a te już wytworzone ponownie wykorzystywać lub poddać recyklingowi. Składowanie odpadów jest najgorszą metodą ich zagospodarowania.
Jakie szykują się zmiany? Projekt rozporządzenia przewiduje zmianę stawek opłat za składowanie wybranych rodzajów odpadów, które nie powinny trafiać na składowisko, takich jak: odpady komunalne (w szczególności zmieszane), odpady pochodzące z mechanicznej obróbki odpadów komunalnych, zużyte baterie i zużyte akumulatory, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, odpady opakowaniowe, w tym m.in.: opakowania z tworzyw sztucznych, metali i szkła.
Energia elektryczna i cieplna z odpadów
Zmiany dotyczą 87 rodzajów odpadów (spośród 919) i wejdą w życie w 2018 roku. Zmiana stawek opłat będzie stopniowa - w 3-letniej perspektywie czasowej (do roku 2020). Docelowa stawka opłaty w roku 2020 wyniesie 270 zł za umieszczenie 1 tony odpadów na składowisku.
W ocenie ministerstwa wprowadzenie nowych stawek zapewni zwiększenie recyklingu odpadów, a tym samym zachęci odbiorców do bardziej efektywnej segregacji odpadów na cztery a nie na dwie frakcje (suche mokre).
Zgodnie z dyrektywami UE Polska do 2020 roku musi osiągnąć 50-proc. poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia następujących frakcji odpadów komunalnych: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. Osiągnięty naszym kraju w 2015 r. poziom recyklingu czterech wymienionych frakcji wyniósł tylko 26 proc.
Ponadto nowe regulacje będą sprzyjały prawidłowym zachowaniom podmiotów zajmujących się gospodarką odpadami i będą przeciwdziałały składowaniu na wysypiskach odpadów niebezpiecznych dla środowiska np. elektrośmieci.
Sukcesywnie znikają nieczynne składowiska śmieci
"Projektowana regulacja nie będzie mieć bezpośredniego przełożenia na opłaty ponoszone przez obywateli za odbiór śmieci. W przypadku gmin, w których mieszkańcy osiągają bardzo dobre wyniki w zakresie selektywnego zbierania odpadów, opłata nie będzie mieć nawet pośredniego przełożenia na budżet gospodarstw domowych" - informuje biuro prasowe Ministerstwa Środowiska.
- Ważne jest prawidłowe zarządzanie przez gminy gospodarką odpadami komunalnymi oraz zaangażowanie wszystkich mieszkańców w selektywne zbieranie odpadów. Takie działanie ma także kluczowe znaczenie dla zmniejszenia marnotrawstwa surowców w naszym kraju - mówi wiceminister Mazurek.