W Państwowej Radzie Ochrony Przyrody zabrakło miejsca dla rolników? PIR: to skandal

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
27-04-2024,7:15 Aktualizacja: 27-04-2024,8:14
A A A

„Jesteśmy mocno rozgoryczeni, że na 40 osób powołanych do Państwowej Rady Ochrony Przyrody, ani jedna osoba nie reprezentuje środowiska rolniczego” – podkreśla w wystąpieniu Podlaska Izba Rolnicza (PIR).

Powołania członkom nowej Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP) wręczyła 20 marca minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Rada pełni dla nie funkcję opiniodawczo-doradczą. Podlaska izba narzeka jednak, że w składzie tego gremium (można się z nim zapoznać tutaj) zabrakło miejsca dla przedstawicieli stricte branży rolnej.

„Rolnictwo jest jednym z najstarszych i podstawowych rodzajów działalności człowieka. W Polsce jest obecnie 14,6 mln hektarów użytków rolnych, co stanowi około połowę powierzchni kraju. Nieprzypadkowo nazwa Polska wywodzona jest od pól, stanowiących istotny element krajobrazu. W Polsce jest obecnie ok. 1,4 mln gospodarstw rolnych, których działalność ma silny wpływ na nas wszystkich oraz całe otoczenie” - czytamy w wystąpieniu PIR.

Zwrócono w nim uwagę, że gospodarstwa rolne w dużej mierze prowadzone są na terenach objętych różnorakimi formami ochrony przyrody, typu: parki narodowe, parki krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu czy obszary Natura 2000. Na przykład w strukturze powierzchni parków narodowych grunty rolne stanowią aż 14,9 proc. (47018 ha).

pis, buda, maląg, wotum nieufności, minister klimatu

PiS składa wniosek o wotum nieufności dla minister środowiska

PiS składa do Sejmu wniosek o wotum nieufności dla minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski - poinformowali parlamentarzyści ugrupowania. Skala chaosu, jaka panuje w obszarze klimatu i środowiska jest nieprawdopodobna. Dajemy jej...

Gospodarowanie na obszarach chronionych oraz w ich otulinie musi być podporządkowane ochronie przyrody. Z punktu widzenia rolnika ważna jest znajomość przebiegu granic obszarów Natura 2000, w obrębie których chroni się elementy przyrody zagrożone w skali Europy” – wskazuje podlaski samorząd rolniczy.

I dodaje: „Rolnicy zapewniają żywność i inne dobra publiczne. Mamy jednocześnie świadomość, że rolnictwo powoduje również zagrożenia wpływające na środowisko. Zatem zagadnienia dotyczące Państwowej Rady Ochrony Przyrody, organu opiniodawczo-doradczego ministra właściwego do spraw środowiska, dotyczą nie tylko przyrody, ale w ogromnej mierze całego rolnictwa. Dlatego też skandalem jest, że rolnicy, którzy mają ogromny wpływ na przyrodę, są pomijani w tego typu działaniach. Powinniśmy mieć wpływ na kształtowanie polskiego rolnictwa, ale w taki sposób, aby bardziej sprzyjało niż szkodziło środowisku”.

Ponadto Izba przekonuje, że w obecnej, trudnej sytuacji, związanej m.in. z wdrażaniem Zielonego Ładu i zagrożeniami wynikającymi z napływu produktów rolnych z innych krajów, niezwłocznie powinna być też powołana przez ministra rolnictwa Państwowa Rada Ochrony Rolnictwa.

Poleć
Udostępnij