Copy LinkXFacebookShare

Jesienne odchwaszczanie zbóż

Podstawowym założeniem jesiennego odchwaszczania zbóż jest eliminacja chwastów zimujących. Charakteryzują się one dużą odpornością na niskie temperatury, w tym ujemne. Ich konkurencyjne oddziaływanie powoduje osłabienie plantacji, co może być przyczyną gorszego przezimowania.

Dodatkowym mankamentem jest ich szybki wzrost w momencie ruszenia wegetacji wiosennej. W przypadku niesprzyjających warunków do wykonania zabiegów wiosennych spowodowanych np. ciągłymi opadami ograniczone jest skuteczne działanie herbicydów powschodowych. Mniej wymagające chwasty w warunkach wspomnianych opadów bardzo szybko rozwijają się stanowiąc znaczne zagrożenie dla plantacji zbóż. Osiągając zaawansowane fazy rozwojowe nabywają odporności na zalecane w optymalnych dawkach herbicydy. W takich sytuacjach mogą doprowadzić do osłabienia plantacji ozimin, a w skrajnych przypadkach nawet do ich całkowitego zagłuszenia.

Jesienne odchwaszczania zbóż jest koniecznością. Po zabiegach należy spodziewać się wysokiej skuteczności, zwłaszcza, że w tym terminie można wykorzystać zarówno doglebowe jak i nalistne działanie środków chwastobójczych. W tym celu dobrym rozwiązaniem jest stosowanie herbicydów dwu- i trzyskładnikowych reprezentujących oba typy działania.

Chwasty – jakie zabiegi jesienią?

Do najbardziej uciążliwych gatunków zimujących należy zaliczyć chwasty zarówno niskiego piętra takie jak fiołki, gwiazdnica i lub przetaczniki, które mają tendencję do masowego występowania i tym samym zagłuszania plantacji już we wczesnych fazach rozwojowych zbóż. Nie mniej groźne są gatunki o znacznie bujniejszym wzroście reprezentowane np. przez chabry, maki, przytulię i niektóre kapustowate (np. tasznik, tobołki, także samosiewy rzepaku). Odrębnym zagadnieniem jest eliminacja gatunków jednoliściennych, głównie reprezentowanych przez miotłę zbożową i wyczyniec polny.

W celu wyeliminowania wymienionych gatunków, w zależności w jakim składzie botanicznym wystąpią na danym polu można polecić szereg substancji czynnych. Jedną z nich jest flufenacet, który zostanie wycofany i należy go koniecznie wykorzystać do końca przyszłego roku. Warto także wykorzystać diflufenikan, zwłaszcza jako komponent w mieszaninach na stanowiskach z miotłą zbożową i/lub wyczyńcem polnym. To substancja czynna skutecznie niszcząca gatunki dwuliścienne i silnie wspierająca inne substancje zwalczające chwasty trawiaste. W przypadku dobrych warunków wilgotnościowych gleby (także po zastosowaniu nalistnym) należy spodziewać się zadawalających efektów po zastosowaniu pendimetaliny. Warto wymienić także beflubutamid, chlorotoluron i prosulfokarb oraz ich mieszaniny fabryczne bądź zbiornikowe.

Jesienne odchwaszczanie zbóż – preparaty

W przypadku zwalczania tylko gatunków jednoliściennych warto zastosować mezosulfuron metylowy lub pinoksaden. W celu eliminacji jedynie gatunków dwuliściennych dobrych efektów należy się spodziewać po aplikacji florasulamu, halauksyfenu metylowego, pikolinafenu, tribenuronu metylu i regulatorów wzrostu (2,4-D, MCPA, fluroksypyr).

Przystępując do zabiegów należy uwzględnić dwa aspekty. Pierwszy, że prawie wszystkie omówione substancje czynne są dostępne w różnych konfiguracjach mieszanin, co pozwala wykorzystać je w celu wyeliminowania zachwaszczenia o określonym składzie botanicznym. Należy jednak także wziąć pod uwagę, że pomimo pełnej selektywności, niektóre herbicydy, jako produkty handlowe, poosiadają ograniczoną rejestracje i nie zawsze można je wykorzystać we wszystkich zbożach ozimych.

Podsumowując, prawidłowo przeprowadzone jesienne odchwaszczanie zbóż ozimych eliminuje chwasty zimujące, zapobiegając tym samym aby ich oddziaływanie wpłynęło na osłabienie plantacji i gorsze przezimowanie. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski