Takiego kryzysu w branży wiatrakowej jeszcze nie było

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (adp) | redakcja@agropolska.pl
14-07-2017,8:10 Aktualizacja: 14-07-2017,15:07
A A A

Energetyka wiatrowa w naszym kraju przeżywa stagnację i najgorszy kryzys w swojej historii - twierdzą autorzy raportu "Stan energetyki wiatrowej w Polsce w 2016 roku" przygotowanego przez PSEW we współpracy z firmami doradczymi i organizacjami branżowymi. - Jeżeli nie wzrośnie ilość energii wytwarzanej w ramach aukcji, znikną ostatnie możliwości rozwoju naszego sektora - ostrzegają.

Raport obejmujący analizę sytuacji branży nad Wisłą opracowało Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej we współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu, firmą doradczą TPA Poland, a także kancelarią prawną Clifford Chance. Zaprezentowano ją na tle rozwoju sektora na świecie, który przeżywa wciąż okres prosperity. Tylko w Europie wartość zainstalowanych mocy farm wiatrowych wyniosła w zeszłym roku 153,7 GW ustępując jedynie mocy elektrowni gazowych.

emergia wiatrowa, wiatraki, oze, zielone certyfikaty, aukcje oze, Stowarzyszenie Małej Energetyki Wiatrowej

Małe wiatraki na skraju bankructwa

Rolnicy budowali zielone megawaty, ręcząc swoim majątkiem. Dziś nie mają pieniędzy na spłatę rat kredytów i boją się przejęć za bezcen swoich wiatraków. Właściciele wiatraków dotują je z innych działalności, np. rolniczej czy...

Pod względem skumulowanej mocy farm wiatrowych Polska zajmuje 7. pozycję w UE (czołówkę stanowią Niemcy, Hiszpania i Wielka Brytania). Autorzy raportu wskazują, że między 2005 a 2015 r. energetyka oparta na wiatrakach była najdynamiczniej rozwijającą się kategorią OZE w Polsce. Na drugim miejscu znalazły się instalacje wykorzystujące biomasę, a na trzecim elektrownie wodne.

Na koniec ubiegłego roku moc zainstalowanych turbin wyniosła w Polsce 5,8 GW, co stanowiło 69% wszystkich rodzajów OZE. Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w 2016 r. powstały nowe farmy wiatrowe o łącznej mocy 1,2 GW, oznaczając przyrost o 26,7% w stosunku do sezonu poprzedzającego.

Zdaniem autorów raportu, pomimo na pozór optymistycznych wskaźników, branża w kraju notuje jednak największy kryzys w swojej historii. Jak wskazują, opierając się na danych m.in. Polskich Sieci Elektroenergetycznych, realnie zainstalowana moc wyniosła w 2016 r. zaledwie 700 MW, gdyż większość instalacji stanowiły obiekty, których budowa rozpoczęła się jeszcze w 2015 r. Ich inwestorzy śpieszyli się z oddaniem ich do użytku przed wygaśnięciem systemu zielonych certyfikatów, a tylko po jego niespodziewanej prolongacie do połowy 2016 r. przedłużyli dokończenie projektów.

kolektor słoneczny, awaria, glikol

Jaka wygląda awaria kolektora słonecznego?

Burze i spowodowane przez nie wyłączenia prądu mają wpływ szkodliwy wpływ na pracę różnych urządzeń, w tym kolektorów słonecznych wykorzystywanych do podgrzewania wody. Ostatnio byłem świadkiem takiej sytuacji w okolicach Piaseczna...

Zaraz potem, czyli w drugiej połowie roku, branża weszła w fazę stagnacji, pogłębioną dodatkowo tzw. ustawą odległościową. Zablokowała ona w praktyce budowę nowych farm (realnie mogą powstawać jedynie instalacje dysponujące już pozwoleniami na budowę), zwiększyła także kilkukrotnie ich obciążenie podatkiem od nieruchomości (za budowlę uznano także elementy techniczne wiatraka).

Kondycję elektrowni wiatrowych pogorszyła też rekordowa nadpodaż świadectw pochodzenia, która spowodowała drastyczne obniżenie ich ceny, a w konsekwencji spadek przychodów wytwórców energii z wiatru i częsty brak możliwości spłaty zaciągniętych kredytów.

Według PSEW, energetyka wiatrowa, będąca najtańszą formą wytwarzania zielonej energii, dysponuje w Polsce ogromnym potencjałem. W perspektywie 2030 roku szacowany jest on na 6 GW mocy. Z jednej strony do wzięcia udziału w aukcjach cały czas gotowe są projekty instalacji na lądzie o łącznej mocy ok. 2500 MW, z drugiej na wykorzystanie czeka polska część Morza Bałtyckiego.

Tymczasem w 2016 r. rząd nie zorganizował aukcji dla istniejących elektrowni wiatrowych o mocy powyżej 1 MW (podobnie ma być w roku 2017). Dodatkowo, w odniesieniu do ewentualnych nowych obiektów w obecnym roku założono licytację dla instalacji o łącznej mocy zaledwie 150 MW.

- Jeśli podobna albo nawet niewiele lepsza sytuacja powtórzy się w 2018 roku, a potencjał sektora wiatrowego pozostanie niewykorzystany, to obowiązujące pozwolenia na budowę zaczną wygasać, a razem z nimi ostatnia możliwość jakiegokolwiek rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce - przestrzegają autorzy raportu.

Poleć
Udostępnij
Redakcja działu
"Zielona energia"
Kontakt
Kontakt
Reklama
Reklama