Bohater serialu "Rolnicy. Podlasie" prawomocnie skazany za kradzież paszy rolnikowi. Pomogły go złapać fotopułapka i GPS

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Robert Fiłończuk PAP, (DK) | redakcja@agropolska.pl
18-04-2024,16:10 Aktualizacja: 18-04-2024,16:14
A A A

4,5 tys. zł grzywny oraz 1 tys. zł nawiązki - to prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku w sprawie mężczyzny oskarżonego o kradzież paszy z pola innego rolnika. Sąd oddalił apelację pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego i utrzymał orzeczenie pierwszej instancji.

Do kradzieży doszło dwa lata temu we wsi Marynki w podlaskiej gminie Poświętne. Rolnik, który tam dzierżawił grunt, zauważył, że giną mu składowane w tym miejscu baloty z sianokiszonką. Zainstalował tam kamerę z czujnikiem ruchu, a w jednym z balotów umieścił nadajnik GPS.

Nad ranem 1 kwietnia 2022 r. czujnik zarejestrował ruch i przesłał dane na telefon komórkowy gospodarza. Z żoną i bratem zatrzymał on na drodze mężczyznę, który ciągnikiem z przyczepą wiózł 11 bel, ale twierdził, że wiezie paszę z innej wsi. Nadajnik GPS odnaleziony już w obecności wezwanej na miejsce policji potwierdził, że tak nie jest.

rolnicy podlasie, bohater, znęcanie się, wyrok, sąd

Bohater serii "Rolnicy. Podlasie" prawomocnie skazany za znęcanie się. Sąd utrzymał wyrok

Na pół roku więzienia w zawieszeniu i 4 tys. zł nawiązki skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Białymstoku 39-latka oskarżonego o skrajne zaniedbanie psa. Sąd oddalił apelację tego mężczyzny i utrzymał wyrok pierwszej instancji. Orzeczenie jest...

Podejrzanym okazał się 39-letni rolnik, który występował w telewizyjnym paradokumentalnym serialu "Rolnicy. Podlasie". Serial pokazuje pracę i życie mieszkańców wsi w woj. podlaskim.

Po zakończeniu śledztwa prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia z wnioskiem o wydanie wyroku bez przeprowadzania rozprawy i o karę 5 tys. zł grzywny. Śledczy uznali, że okoliczności przestępstwa – wobec dowodów takich, jak zapisy z kamery – nie budzą wątpliwości. Ponieważ na taką wysokość kary nie zgodził się pokrzywdzony, akta wróciły do prokuratury, a ta skierowała do sądu akt oskarżenia do rozpoznania w zwykłym trybie.

Przed sądem pierwszej instancji oskarżony nie stawiał się, nie było go również na czwartkowej rozprawie odwoławczej i publikacji wyroku. W śledztwie przyznał się, choć zapewniał, że zamierzał sianokiszonkę później oddać. "Skończyły mi się bele z sianokiszonką, nie miałem co dać krowom, postanowiłem pojechać na to pole do Marynek, zabrać 11 sztuk bel, które wcześniej widziałem, a potem ze swego pola zabrać 11 bel i je oddać" – wyjaśniał wtedy.

Sąd rejonowy na podstawie opinii biegłej uznał, że ukradziona sianokiszonka była warta łącznie 1452 zł. Wymierzył karę 4,5 tys. zł grzywny, zasądził też tysiąc zł nawiązki na rzecz poszkodowanego rolnika i koszty sądowe.

Wyrok zaskarżył pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Chciał surowszej kary – dwóch miesięcy więzienia, 8 tys. zł grzywny i 3 tys. zł nawiązki. W jego ocenie sprawca nigdy nie przeprosił, nie czynił starań, by szkodę naprawić. Prokuratura wniosku o karę więzienia nie popierała, ale uważała, że nawiązka powinna być wyższa niż zasądzona przez sąd rejonowy.

Sąd odwoławczy wyrok jednak utrzymał, apelacji nie uwzględniając. Ocenił, że nie było podstaw do zaostrzenia kary. Uzasadniając wyrok, sędzia Dariusz Niezabitowski przypomniał, że okoliczności kradzieży nie budziły wątpliwości, bo sprawca został złapany niemal na gorącym uczynku przez właściciela paszy i jego bliskich, do tego dowodami w sprawie były zapisy z fotopułapki i GPS.

kradzież gospodarstwa, kradzież nasion, kradzież bel, kradzież sianokiszonki, kpp nowy targ, kpp oborniki

Na gorącym uczynku, wytropiony przez psa. Złodzieje sianokiszonki i nasion kukurydzy zatrzymani

Gospodarstwa rolne nie schodzą z celowników złodziei. W jednym miejscu na gorącym uczynku wpadli sprawcy kradzieży bel sianokiszonki. W innym – dzięki m.in. policyjnemu psu – został zatrzymany mężczyzna do sprawy kradzieży części...

Zwracał uwagę, że osoba oskarżona nie musi dostarczać dowodów swojej niewinności, ma prawo bronić się jak chce (nawet kłamać) i nie może to być przesłanką do zaostrzenia kary. Sędzia mówił też, że sytuacja majątkowa oskarżonego (w ocenie pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego - bardzo dobra), również nie może determinować decyzji sądu co do wysokości kary grzywny.

Odnosząc się do wniosku o podwyższenie nawiązki, która ma rekompensować doznaną krzywdę, sędzia Niezabitowski zwracał uwagę, że w tej sprawie szkodą materialną była skradziona pasza, którą jednak właściciel odzyskał, choć w stanie pogorszonym. Za objęte nawiązką (zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę) uznane zostały dolegliwości związane z koniecznością zwiezienia bel do gospodarstwa i szybkiego zagospodarowania paszy, głównie koszt paliwa i robocizny oszacowane przez poszkodowanego na 400 zł.

Sąd zwracał uwagę, że z tej perspektywy nawiązka jest ponad dwa razy wyższa, niż te koszty.

Poleć
Udostępnij