Ardanowski o Zielonym Ładzie: ustępstwa KE są minimalne, taktyczne, wymuszone protestami

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Piotr Nowak PAP, (DK) | redakcja@agropolska.pl
19-03-2024,9:20 Aktualizacja: 19-03-2024,9:24
A A A

Ustępstwa Komisji Europejskiej są minimalne, taktyczne, wymuszone protestami rolniczymi i zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego - stwierdził w poniedziałek poseł PiS, były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, komentując piątkową zapowiedź złagodzenia Zielonego Ładu.

W piątek Komisja Europejska opublikowała projekt zmiany dwóch rozporządzeń związanych z Zielonym Ładem. Propozycje zakładają m.in. zniesienie obowiązku ugorowania, wybór między dywersyfikacją upraw a zmianowaniem, uproszczenia dot. utrzymania okrywy glebowej. Szef MRiRW Czesław Siekierski pozytywnie ocenił te propozycje.

komisja europejska, zielony ład, zmiany, ugorowanie

Komisja Europejska pokazała zmienione rozporządzenia związane z Zielonym Ładem

KE opublikowała w piątek projekt zmiany dwóch rozporządzeń związanych z Zielonym Ładem. Propozycje zakładają m.in. zniesienie obowiązku ugorowania, wybór między dywersyfikacją upraw a zmianowaniem, uproszczenia dotyczące utrzymania...

"To są ustępstwa tylko i wyłącznie taktyczne, wymuszone trochę sytuacją i protestami rolniczymi w Europie, w tym również w Polsce i zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. Nie ma jakiejś istotniejszej refleksji i zmiany polityki klimatycznej Unii Europejskiej, odejścia od tej polityki, która uderzy wszystkich, nie tylko rolników" – powiedział Ardanowski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Lublinie. Jednak - jak zastrzegł - "każde poluzowanie Zielonego Ładu trzeba przyjąć z zadowoleniem".

"Ustępstwa KE są minimalne, są nieznaczące i na pewno rolników nie satysfakcjonują, bo one nie gwarantują w dalszym ciągu bezpieczeństwa przetrwania ekonomicznego gospodarstw" – podkreślił polityk PiS. Jego zdaniem, sytuacja rolnictwa jest trudna, rolnicy dają wyraz swojemu niezadowoleniu i wyraził przekonanie, że protesty w całej Europie będą kontynuowane.

Unia Europejska - stwierdził Ardanowski - prowadzi "coraz bardziej nielogiczną politykę w zakresie niszczenia rolnictwa, pod hasłem, że rolnictwo szkodzi przyrodzie". Jak dodał, ta polityka kreowana jest głównie przez Europejską Partię Ludową.

Mówiąc o pełnym otwarciu krajów unijnych na żywność z Ukrainy stwierdził, że decyzję podjęła KE "grożąc karami, jeżeli ktokolwiek nie chciałby wykonać tej decyzji o otwarciu". Jak stwierdził, PiS "odważyło się w pewnym momencie wstrzymać import z Ukrainy, wypłacić rolnikom bardzo duże rekompensaty za straty na rynku spowodowane decyzją KE", ale zrobiło to za późno, co - zdaniem Ardanowskiego - było "wielkim błędem, winą PiS" i przyczyniło się do niższego poparcia na wsi.

"Jestem absolutnie przekonany, że jeżeli rządziliby ci, którzy teraz rządzą w Polsce żadnego zamknięcia, ograniczenia czy wstrzymania importu z Ukrainy by nie było" – powiedział. Zdaniem polityka PiS, premier Donald Tusk nie jest zainteresowany rozwiązaniem problemów rolniczych i chce ich "wziąć na przetrzymanie, zmęczenie".

psl, wicepremier, kosiniak-kamysz, zielony ład

Prezes PSL: zmiany w Zielonym Ładzie to wycofywanie się z programu rolnego PiS

Prezes PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że zapowiedziane w piątek zmiany w europejskim Zielonym Ładzie dotyczące rolnictwa "to jest wycofanie się z programu rolnego PiS, który komisarz Janusz Wojciechowski...

Według Ardanowskiego, Polska powinna być inicjatorem "poważnej debaty w Europie" na temat nowej Wspólnej Polityki Rolnej, która uwzględniałaby również bezpieczeństwo żywnościowe. "Trzeba wymyśleć na nowo Wspólną Politykę Rolną. Ona przyniosła wielkie sukcesy. Od traktatów rzymskich, kiedy zostało zapisane, że chodzi o to, żeby konsumenci w Europie mieli wystarczającą ilość żywności po rozsądnych cenach, ale jednocześnie żeby rolnicy mogli przetrwać i godnie żyć wytwarzając żywność dla konsumentów. Ta polityka na naszych oczach się rozsypuje. Polityka Unii Europejskiej prowadzi do zniszczenia tego rolnictwa i rolnicy to dostrzegają. Na pewno te ustępstwa – bardzo symboliczne – w żaden sposób nie rozwiązują problemu" – powiedział polityk PiS.

Zdaniem Ardanowskiego, upadkiem zagrożone są gospodarstwa towarowe, które w ostatnich latach inwestowały w ziemię, nowy sprzęt i technologie. "Jeżeli nie będą mieli, gdzie na rynku tego sprzedać, jeżeli są wypierani z tego rynku przez żywność ukraińską czy też nie będzie możliwości eksportu z Polski do innych krajów unijnych – a przede wszystkim tam lokowaliśmy nadwyżki naszej żywności – to te gospodarstwa upadną" - powiedział.

Ardanowski podczas konferencji poparł kandydatów PiS do Sejmiku Województwa Lubelskiego: Marka Wojciechowskiego, Krzysztofa Gałaszkiewicza i Tomasza Solisa.

Poleć
Udostępnij